Parę słów o tym, jak połączono sieci IT i wielkie umysły szpitala ETZ
Elisabeth-TweeSteden (lub w skrócie ETZ) to jeden z największych szpitali w holenderskiej prowincji Brabancji Północnej, na co dzień przyjmujący mieszkańców Tilburga i Waalwijk oraz okolicznych terenów i miejscowości. W ramach fuzji Szpitala Elisabeth oraz Szpitala TweeSteden plus oddziału w Waalwijk kilka lat temu, przed nową organizacją postawiono jeden podstawowy cel: dokonać migracji poszczególnych sieci szpitalnych w jedną sieć aglomeracyjną obejmującą wszystkie trzy lokalizacje, która umożliwi szybkie i łatwe dostarczanie usług i którą będzie można zarządzać z jednego miejsca.
Jak podkreślają Dennis Groen, Senior Project Manager oraz Franz Steinhauser, Doradca ds. ICT, z pomocą Extreme cel ten został zrealizowany – i to z nawiązką.
Pracownicy nowo utworzonego Szpitala Elisabeth-TweeSteden mogą teraz bezpiecznie dodawać do sieci i w elastyczny sposób zarządzać partnerami, firmami i użytkownikami. Wszak czym jest współczesny szpital, jeśli nie zbiorem wewnętrznych i zewnętrznych użytkowników, takich jak pracownicy laboratoriów, lekarze specjaliści przyjmujący w swoich gabinetach, szpitalny catering i inne usługi, a także – last but not least – pacjenci? Wszyscy zaś korzystają z szerokiego wachlarza urządzeń. I nieważne, że jedne są starsze, a inne nowoczesne – wszystkie tak samo wymagają niezawodnej łączności.
Służba zdrowia to świetne, dynamiczne środowisko, mocno nastawione na innowacje. Ktoś, kto pracuje tu w IT, nie może narzekać na brak wyzwań
Dennis Groen, Senior Project Manager, Szpital Elisabeth-TweeSteden
Dzięki rozwiązaniu Extreme, zadanie to udało się wykonać. Wszystkie elementy sieci ETZ są przy tym oddzielone logicznie, a dostęp do nich odbywa się poprzez fizyczne i wirtualne routery, przełączniki, punkty dostępowe i firewalle.
Szpital Elisabeth-TweeSteden - prawdziwie nowoczesna, holenderska placówka służby zdrowia.
Projekt być może nigdy nie doszedłby do skutku, gdyby nie Dennis Groen i Franz Steinhauser. Obaj panowie mogą pochwalić się podobnie dużym doświadczeniem. Zarówno Dennis, jak i Franz rozpoczęli swoją przygodę z branżą technologiczną pod koniec lat 90., kiedy to cały sektor IT drżał przed problemem roku 2000, zwaną też pluskwą milenijną. Obaj pełnili też różne funkcje i stanowiska w szpitalach, które dziś tworzą kompleks ETZ.
Franz Steinhauser, pierwotnie zatrudniony w Szpitalu Elisabeth, przeszedł drogę od administratora baz danych Oracle, poprzez kierownika biura zarządu (jedną stopą działając „w terenie”), aż po doradcę i lidera projektów ICT ze szczególnym uwzględnieniem dolnych warstw sieci. „W naszej pracy dostrzegam dziś tyle samo wyzwań, co w 1997, kiedy zaczynałem tu jako pracownik tymczasowy. IT w służbie zdrowia niesie tyle problemów, że ciężko jest mi wyobrazić sobie bardziej wymagające środowisko pracy. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę aktualne tendencje w kierunku sieci bezprzewodowych oraz ciągłą potrzebę coraz większej pojemności sieci. Gdyby ktoś mi powiedział pięć lat temu, że dziś będziemy pracować ze sztuczną inteligencją i petabajtami danych, zwyczajnie bym się zaśmiał”, przyznaje Franz.
Dennis Groen przeszedł podobną ścieżkę, choć jego przygoda ze służbą zdrowia zaczęła się w Szpitalu TweeSteden. Początek jego kariery w branży również zbiegł się w czasie z szaleństwem roku 2000 i podobnie jak Franz, także ma za sobą funkcje techniczne i kierownicze, a dziś jako członek kierownictwa wyższego szczebla, zajmuje się zarządzaniem projektami oraz doradztwem IT. „Pewnego dnia uznałem, że chciałbym się swoją pracą cieszyć. Żadne wynagrodzenie tego nie przebije. Na szczęście znalazłem tu to, czego szukałem. Służba zdrowia to świetne, dynamiczne środowisko, mocno nastawione na innowacje. Ktoś, kto pracuje tu w IT, nie może narzekać na brak wyzwań”, dodaje Dennis.
Zespół IT szpitala ETZ od lewej do prawej: Franz Steinhauser, Patrick van Oosterwij, Hans Beerens, Dennis Groen, Dwight Peijen, Michel Pluijm.
W procesie fuzji obu szpitali okazało się, że Dennis i Franz tworzą świetny duet. Choć łączyło ich wiele, jedna rzecz dość mocno ich podzieliła. W TweeSteden Dennis pracował na technologiach Cisco, podczas gdy Franz korzystał w Elisabeth z rozwiązań marki Avaya.
W ramach przetargu, analizie poddano propozycje różnych dostawców. Wówczas też doszło do zderzenia doświadczeń obu fachowców. Franz Steinhauser pamięta to dość dokładnie: „dokładnie przyjrzeliśmy się producentom, a szczególnie ich wizji. Oferta Avayi była klarowna: infrastruktura z usługami w środowisku definiowanym programowo za sprawą Fabric Connect. Obaj byliśmy zgodni, że pod kątem funkcjonalności i ceny propozycja ta była bardzo dobra. Z technologią Fabric, Avaya już wtedy wyprzedzała konkurencję. W Szpitalu Elisabeth już od blisko 20 lat jesteśmy bardzo zadowoleni z szybkości i elastyczności, jaką dawała Avaya, nie mieliśmy w tym czasie ani jednego przestoju. Co więcej, inni dostawcy proponowali wyższą cenę za taką samą złożoność rozwiązania i skalę instalacji.”
Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie fakt, że w trakcie przetargu Avaya uruchomiła tzw. Chapter 11 – rozdział 11. Kodeksu Upadłościowego w USA, który daje firmie chroniony sądowo czas na reorganizację działalności i/lub struktury kapitałowej, zanim możliwe będzie wypełnianie jej zobowiązań wobec wierzycieli. Jak się miało później okazać, dla ETZ było to szczęście w nieszczęściu. Wraz z przejęciem działu sieciowego Avayi przez Extreme, nowy szpital zyskiwał idealnego partnera do rozmów. „Zasoby Extreme, ich plany rozwoju oraz wizja tego, jak powinny wyglądać sieci, okazały się idealnie pasować do naszego kolektywnego, sieciowego DNA”, wspomina Franz.
Franz Steinhauser, Doradca ds. ICT, Szpital Elisabeth-TweeSteden
Ze względu na fuzję, niezbędne było prawidłowe połączenie całej infrastruktury, sieci, usług IT, skrzynek mailowych, telefonów itd. Odrębną kwestią pozostawał fakt, iż część infrastruktury należało całkowicie wymienić. „Wyobrażaliśmy sobie jedną sieć dla całej organizacji, jednego dostawcę infrastruktury przewodowej i bezprzewodowej, co przełożyłoby się na mniej pracy przy jej zarządzaniu. Chcieliśmy, aby całą organizację mogła obsłużyć ta sama liczba inżynierów, jak dotychczas, a także by nowe, przyszłościowe rozwiązanie w bezpieczny sposób ułatwiało obsługę wewnętrznych partnerów. To był wieloletni projekt, którego nie da się zrealizować z dnia na dzień”, podkreśla Dennis.
Franz Steinhauser: "IT w służbie zdrowia niesie tyle problemów, że ciężko jest mi wyobrazić sobie bardziej wymagające środowisko pracy."
Decydując się na Extreme, Dennis i Franz szybko doszli do wniosku, że przyszłość ich sieci tkwi w rozwiązaniu Fabric Connect. Szpitale muszą coraz bardziej ułatwić korzystanie ze swoich sieci zaufanym dostawcom i organizacjom – w sposób bezpieczny, umożliwiający oddzielenie ruchu oraz ułatwiający zarządzanie.
Dennis przyznaje, że wszystkie te rzeczy umożliwiło dopiero wykorzystanie Extreme Fabric Connect. „Jako ekspert Cisco wiem, że migracja systemów może mieć momenty czkawki. Dzięki Fabric, migracje stały się znacznie prostsze i wiąże się z nimi znikomy lub nawet całkowity brak przestoju. Switche rdzeniowe możemy przełączyć bez jakiejkolwiek przerwy. Rozciąganie nowych portów i przełączników na pomieszczenia ze sprzętem satelitarnym jest znacznie łatwiejsze i nie wymaga konfiguracji wszystkich uplinków. Sieć robi to sama, będąc przy tym szybsza i bardziej niezawodna, niż człowiek. Nie potrzebujemy do tego zaawansowanej technicznej, więc rozciąganiem standardowych elementów sieci mogą zajmować się mniej wykwalifikowani, a więc tańszy w utrzymaniu inżynierowie”, wyjaśnia.
Chcieliśmy, aby całą organizację mogła obsłużyć ta sama liczba inżynierów, jak dotychczas, a także by nowe, przyszłościowe rozwiązanie w bezpieczny sposób ułatwiało obsługę wewnętrznych partnerów.
Dennis Groen, Senior Project Manager, Szpital Elisabeth-TweeSteden
Fabric okazał się też idealnym rozwiązaniem, aby połączyć ze sobą ludzi. Sieć musi być dostępna dla szpitalnej kadry, lekarzy i pacjentów – zawsze i w każdej z trzech lokalizacji. Do tego worka należy też wrzucić krótkofalówki pracowników, system zarządzania budynkiem czy kamery monitoringu. Extreme Fabric Connect przyspiesza konfigurację urządzeń i ogranicza ryzyko błędu ludzkiego, co zdaniem Franza pozwala oszczędzić mnóstwo czasu. „Fabric umożliwia dostarczenie łączności szybko i tam, gdzie akurat potrzeba. Zespół IT szpitala może teraz projektować praktycznie nieskończoną liczbę połączeń pomiędzy urządzeniami sieciowymi w topologii gwiazdy lub pierścienia, bez obawy o ich wzajemne kolidowanie. W razie potrzeby, w naszych centrach możemy po prostu dodać przełącznik – Fabric oszczędzi nam mnóstwo czasu podczas konfiguracji czy migracji”, dodaje.
Co to są sieci typu fabric? Czym różnią się one od sieci „zwykłych”? Jak się je wykorzystuje? I co najważniejsze: dlaczego zapragniesz mieć jak najszybciej takie rozwiązanie u siebie? Tego wszystkiego dowiesz się z naszego darmowego e-booka!
Czytaj więcejFabric oferuje nie tylko duże oszczędności finansowe, lecz także ogromne możliwości funkcjonalne przy łączeniu specjalistycznych sprzętów i systemów medycznych, takich jak kardiomonitory, sprzęt radiologiczny czy systemy i skanery rentgenowskie. Urządzenia tego typu wymagają skomplikowanych procesów certyfikacyjnych, a czas ich amortyzacji z reguły wynosi więcej, niż 10 lat, po upływie których pozostają jeszcze długo w użyciu. Z punktu widzenia IT, taki sprzęt jest przestarzały, przez co może źle współpracować z nowoczesnymi sieciami, Wi-Fi lub czipami.
Franz Steinhauser podkreśla, że zastosowanie Fabric oraz wsparcie techniczne Extreme pozwoliły rozwiązać także i ten problem. „Przykładowo, Extreme Defender for IoT zapewnia bezpieczeństwo dla przestarzałych punktów końcowych i może być zaimplementowany pomiędzy siecią, a urządzeniami medycznymi, których normalnie nie można wymienić lub zmodyfikować ze względu na obowiązujące certyfikacje. Ponieważ do kwestii bezpieczeństwa podchodzimy bardzo poważnie, rozwiązanie to oznacza dla nas ogromne oszczędności. Gdyby nie Extreme, albo musielibyśmy wydać setki tysięcy euro na nowy sprzęt albo zbudować oddzielną sieć jedynie dla sprzętu medycznego. Nie tylko byłoby to bardzo kosztowne, lecz także sprzeczne z naszą filozofią jednej sieci”, wyjaśnia.
Franz Steinhauser: "Gdyby ktoś mi powiedział pięć lat temu, że dziś będziemy pracować ze sztuczną inteligencją i petabajtami danych, zwyczajnie bym się zaśmiał."
Z pomocą Extreme, sieć ETZ jest gotowa na wszelkie wyzwania, jakie może przynieść przyszłość. A to okaże się przydatne raczej prędzej, niż później, ponieważ szpital już dziś planuje w 2025 roku otwarcie nowego budynku, w którym znajdzie się m.in. oddział ratunkowy oraz sale operacyjne. Obiekt ten będzie naszpikowany innowacyjnymi rozwiązaniami, jeszcze mocniej wykorzystującymi Wi-Fi, elastyczne sieci oraz nowe centrum danych.
Myśląc o nowych technologiach, zespół ETZ zakłada już migrację na przełączniki EXOS oraz jeszcze szersze wykorzystanie narzędzi Extreme do zarządzania sieciami. Jak podkreśla Dennis Groen, „ExtremeControl oferuje nam elastyczność i skalowalność w momencie modernizacji sprzętu. Rozwiązanie wspiera zarówno naszą aktualną infrastrukturę, jak i nowe systemy które planujemy wdrożyć, na przykład Extreme EXOS. Oznacza to, że nasza ścieżka migracyjna nie tylko nie wymaga od nas niepotrzebnej wymiany istniejącej infrastruktury, lecz także pomaga nam uniknąć zbywania starego sprzętu”.
Franz Steinhauser, Doradca ds. ICT, Szpital Elisabeth-TweeSteden
Ponieważ Groen i Steinhauser to prawdziwi wyjadacze w świecie IT, mogą pokusić się o pewne prognozy odnośnie przyszłości sieci w sektorze służby zdrowia. Obaj panowie są zgodni, że wraz z rozwojem sztucznej inteligencji, rola Fabric Connect i rodziny produktów ExtremeControl będzie tylko rosła. Zbieranie i analizowanie danych na podstawie wzorów i odchyleń w zachowaniach pozwala inżynierom pracować lepiej, szybciej i skuteczniej. Nowoczesne, inteligentne przełączniki na brzegu sieci, w połączeniu z rozwiązaniami w chmurze, takimi jak ExtremeCloud IQ czy ExtremeAnalytics, to gwarancja bezpieczeństwa i lepszej kontroli dostępu do sieci.
Dennis Groen: "Dzięki Fabric, migracje stały się znacznie prostsze i wiąże się z nimi znikomy lub nawet całkowity brak przestoju."
Zapytacie pewnie – a co w dalszej perspektywie? „Pewne usługi sieciowe z czasem przeniosą się z rdzenia w chmurze na brzeg infrastruktury, bliżej klientów”, uważa Dennis Groen. „Lokalna analiza danych zapobiega niepotrzebnym obciążeniom linii pomiędzy brzegiem, a rdzeniem. Czasem potrzebujemy uruchomić analitykę sieciową dotyczącą konkretnie brzegu sieci. Bazując na sygnałach behawioralnych w sieci, możemy zdecydować czy skalować, czy zamykać porty, punkty dostępowe lub szerokość pasma. W ten sposób sieć jest stale pod czujnym okiem, a my możemy realizować potrzeby organizacji przy tej samej liczbie inżynierów”, dodaje.
„Kolejnym krokiem dla technologii będzie ostrzeganie nas o problemach, zanim będziemy mogli je sami dostrzec, a także ich automatyczne rozwiązywanie. Strategia szpitala dotycząca IT wpisuje się w te trendy”, uważa z kolei Franz Steinhauser. „W Extreme zyskaliśmy partnera, którego wizja nas inspiruje, i który czerpie inspiracje od nas – klientów”, podsumowuje.